Nasze babskie sekrety

CHANTARELLE Nasze babskie sekrety

Każda z nas ma jakiś “urodowy sekret”… Jak radzić sobie z niedoskonałościami skóry, niesfornymi włosami, łamiącymi się paznokciami… To sekrety, jakie dotąd znała tylko przyjaciółka, siostra lub mama. Prezentujemy wiec Wasze wybrane triki lub zwyczaje związane z pielęgnacją lub poprawieniem urody, makijażem, kamuflażem…

 

 

Poznałam trik urodowy, jaki podała mi przyjaciółka. Schłodzona mętna woda, w której gotował się ryż jest bogata w witaminy i przeciwutleniacze. Ta woda świetnie działa na cerę i włosy, zapobiega nadmiernej pigmentacji, usuwa plamy starcze.

 


 

Mam kilka takich trików. Pierwszym z nich jest nakładanie olejku rycynowego na rzęsy przed pójściem spać. Pomaga to je odżywić, przez co stają się dłuższe i mocniejsze. Mimo że efekt widoczny jest dopiero po kilku tygodniach to warto na niego czekać. Drugim trikiem jest nakładanie na włosy olejku kokosowego. Sprawia on, że włosy są wygładzone, stają się mocniejsze oraz bardziej lśniące. Ostatnim trikiem jest nakładanie wazeliny na skórę wokół paznokcia przed ich pomalowaniem. Dzięki temu malujemy tylko paznokieć, nie brudząc przy tym reszty palca.

 


 

Co zrobić, kiedy buzia jest tłusta i żyć mi nie daje? Mój sposób na matową, nawilżoną i gładką skórę, który zna tylko moja przyjaciółka:
1. Oczyszczam dokładnie skórę twarzy
2. Mieszam oliwkę/olejek z żelem hialuronowym
3. Nakładam na twarz (trzymam parę minut)
4. Następnie ścieram nadmiar ręcznikiem papierowym
Tak przygotowana buzia długo pozostaje matowa, a makijaż trzyma się o niebo lepiej przez cały dzień. Dodatkowo staje się gładka i nawilżona!

 


 

Moją najlepszą przyjaciółką jest moja babcia. Zdradziła mi stary jak świat “sekret” kobiecego piękna, o którym na pewno każdy słyszał, ale mało kto go stosuje. Ja stawiam na naturalność i od dziecka babcia mi powtarzała, że kobieta najpiękniejsza jest swoim własnym pięknem. Mój sekret przekazany mi przez babcię to delikatne podszczypywanie policzków. Moja zarumieniona cera zwraca uwagę wszystkich. Wyglądam promieniście, ale nie sztucznie! A każda koleżanka mnie pyta, skąd wzięłam taki rewelacyjny róż… 😉

 


 

Gdy byłam młodsza wiele osób zachwycało się moimi rzęsami. Mówili, że są gęste i długie, były moją dumą. Kiedyś eksperymentując z kształtem moich brwi, goląc je golarką, co teraz wydaje mi się najgorszym z możliwych pomysłów, pozbawiłam się połowy jednej brwi. Próbowałam zasłaniać ją włosami, ale nie mogłam czuć się swobodnie, cały czas sprawdzając czy brew jest zasłonięta. Zwierzyłam się mojej przyjaciółce, a ona doradziła mi nakładania na brwi olejku rycynowego, dzięki niemu w znacznie krótszym czasie moje brwi wróciły do normalnego stanu. Teraz gdy codziennie tuszuję rzęsy, wieczorem po zmyciu makijażu nakładam na nie olejek rycynowy, dzięki któremu są odżywione i mocne.

 


 

Urodowy trik, który przekazała mi moja przyjaciółka dotyczy włosów przetłuszczających się i z łupieżem. Problem ten często dotyka każdą z nas, a niewiele osób wie, jak się go pozbyć. Moim rytuałem ku pięknym włosom jest przetarcie skóry głowy (po umyciu włosów i wytarciu ręcznikiem) wacikiem nasączonym tonikiem do tłustej skóry. Następnie masuje skórę głowy solą morską zmieszaną z łagodnym szamponem. Jest to niezawodny sposób na pozbycie się łupieżu i puszystą, pełną blasku fryzurę. Nie podaje triku na piękna skórę twarzy bo istnieje jeden niezawodny – kremy Chantarelle! 🙂

 


 

Mam taki mały trik na wągry, o którym wie jedynie moja przyjaciółka i która również od czasu do czasu stara się korzystać z tej metody. Żelatynę, którą można kupić w każdym sklepie spożywczym oraz mleko mieszam i zostawiam w lodówce ok.1-2 minut, aby zgęstniała. Po wyciągnięciu powinna to być ciepła masa, którą już mogę nakładać na nos, a również miejsca, gdzie widoczne są wągry. Gdy maska wyschnie, odrywam plaster i to jest sztuczka na oczyszczoną skórę bez wągrów.

 


 

Jako wizażystka wiem jak ważne są brwi, które stanowią ramę dla naszego oka. Z doświadczenia wiem, że nie warto zbytnio ingerować w ich naturalny kształt. Kilka lat wstecz robiłam wielki błąd nosząc cieniutkie brwi, malowane kredką! Teraz śmieję się z tego i cieszę się, że doszłam do perfekcji w ich wyglądzie 🙂 Mój sposób na idealne brwi polega na tym, że biorę skośny pędzelek i za jego pomocą wypełniam luki między włoskami matowym, brązowym cieniem. Im bardziej zbliżam się ku łukowi tym więcej cienia nakładam, natomiast przy nasadzie, tuż koło nosa nakładam tego cienia jak najmniej, co daje naturalny efekt. Na koniec wyczesuję nadmiar specjalnym grzebyczkiem i voila! perfekcyjne brwi gotowe, teraz mogę zabierać się za makijaż oka, gdyż wszystko się ze sobą ładnie zgra. (…)

 


 

Mój trik na piękne włos, rzęsy i paznokcie. Zmęczyło mnie kupowanie co chwilę to innych preparatów, które poprawią kondycję moich włosów, rzęs i paznokci. I tak nigdy nie byłam zadowolona z efektów. Pewnego razu w aptece kupiłam olejek rycynowy (potocznie preparat na przeczyszczenie :D). W Internecie poczytałam, że działa cuda. Zaczęłam więc regularnie stosować, wcierałam w końcówki włosów rzęsy, płatkiem kosmetycznym przecierałam paznokcie. Po dwóch tygodniach zauważyłam pierwsze efekty. Rzęsy przestała mi wypadać, włosy stały się błyszczące, a paznokcie nareszcie przestały się rozdwajać! Moim trikiem podzieliłam się tylko z przyjaciółką i teraz to także jej sposób na poprawę wyglądu.

 


 

Mój sekret i maleńki sekrecik na utrzymanie dobrego i promiennego wyglądu skóry mimo 57 lat bez udziału skalpela? To natura, zdrowe życie i szczęście w domu. Maseczki z naturalnych składników: owoce, żółtka, śmietanka słodka, płatki owsiane przynajmniej dwa razy w tygodniu. Zimą nawet częściej. Woda zamiast kawy, herbata zamiast piwa. Warzywa zamiast mięsa w nadmiarze. Ziarna, płatki, warzywa i owoce w ilości, jaką lubię-czyli dużo. No i do tego miłość męża i osobistego psa. Marsz po zdrowie w oparciu o dwa kije. Dużo dobrej literatury, snu i miłości i mam piękną cerę, a chirurg na mnie nie zarabia. Dobre kremy zamiast botoksu i wiem, że moje lico się z czasem nie rozpadnie, cycki nie pękną w samolocie, a pośladki nie podniosą się tylko wtedy jak wstaję z kamienia Metody polecam, bo przyjemne, ekologiczne i nie robią w organizmie szkód!

 


 

Z moją najlepszą przyjaciółką nie mamy przed sobą tajemnic. Co najmniej raz na tydzień umawiamy się na filiżankę kawy i to właśnie kawa jest naszym urodowym trikiem, który daje natychmiastowy efekt-cud, a jest najprostszym sposobem na gładkie i jędrne ciało zupełnie jak po zabiegach w salonie SPA. Wystarczy zaparzyć mieloną kawę w bardzo małej ilości wrzącej wody, wystudzić ją, następnie wymieszać z cynamonem, solą oraz ulubionym balsamem do ciała, rozprowadzić uzyskaną miksturę na całej powierzchni ciała wykonując masaż, a następnie spłukać wodą. Tak wykonany peeling ujędrnia i wygładza skórę, która staje się jedwabiście miękka. Choć to była tajemnica moja i mojej przyjaciółki polecam ten zabieg każdej kobiecie, ponieważ zasługujemy na prawdziwe piękno.

 


 

Urodowy trik na piękną cerę to wielki sekret. Receptura jest stworzona na bazie naturalnych składników. Maseczka nakładana na twarz zawiera w sobie wyciąg z leśnych pokrzyw, 2 łyżki miodu lipowego oraz dwie łyżeczki utartego korzenia żywokostu. Wszystkie składniki należy dokładnie wymieszać i przechowywać całą dobę w temperaturze pokojowej. Miksturę  stosuję raz w tygodniu na 15 minut.  

 


 

Trik, jaki często stosuję żeby mieć lśniące włosy, to własnoręcznie przygotowany żel z siemienia lnianego. Mam długie włosy, dlatego lubię jak się pięknie lśnią. Niestety z natury są matowe, dlatego moja mama zdradziła mi kiedyś, że jeśli się wetrze w nie zaparzony len (z którego po ostudzeniu robi się taki glutek), będą bardzo lśniące. Więc po umyciu i osuszeniu ręcznikiem włosów, rozcieram w dłoniach ten żel i wgniatam we włosy w dużej ilości. Potem, kiedy razem z żelem włosy wyschną, są bardzo sztywne. Jednak po wyczesaniu tego, co nie wchłonie się we włosy (a wszystko pięknie się wyczesze), włosy są miękkie i bardzo, bardzo lśniące. Nie zdradzam nikomu mojego sekretu, bo lubię komplementy, w których moje włosy są porównywane do tafli wody. A jedyną osobą, która uczestniczy w moim włosowym sekrecie jest moja mama – przyjaciółka, dla której ja również nią jestem. W końcu zdradziła mi swój sposób na piękne włosy, który sama w młodości stosowała.

 


 

Moja przyjaciółka, jako wielka fanka kosmetyków naturalnych od dawna zna i stosuje świetną jej zdaniem zimową maseczkę odżywczą. Przyjaciółka uwielbia pielęgnować swoją skórę maseczkami na bazie owoców, gęstej śmietany, twarożku. Jej ulubiona maseczka do twarzy szyi i dekoltu, a także dłoni to JESIENNO-ZIMOWA MASKA BANANOWA. Nazwała ją tak, ponieważ rewelacyjnie regeneruję skórę w te chłodne dni, kiedy wiatr, zimno, deszcz czynią niemałe spustoszenia w kondycji cery. A jak ją wykonuje? Bierze dojrzałego banana, miksuje, dodaję 2 łyżki twarożku, łyżkę miodu, łyżkę oliwy, łyżkę płatków owsianych i łyżkę gęstej śmietany. Maseczkę nakłada na pół godziny i relaksuje się zamykając oczy i myśląc o sprawach przyjemnych. To leżenie jest ważne, bo wtedy maseczki najlepiej wnikają w skórę. Po tej masce moja przyjaciółka ma skórę gładką, aksamitną, odżywioną. Tak mi zachwala i maseczkę i stan skóry, że myślę, że niedługo zacznę i ja wykonywać takie domowe maseczki:)

 


 

Wykorzystuję różne urodowe triki, które zna tylko moja przyjaciółka. Nakładam zwykły nawilżający krem na kości policzkowe, a potem wykorzystuję szminkę do malowania ust i wklepuję jako róż do policzków. Pomadka wtedy spełnia rolę 2 w 1.We włosy wpinam doczepiane loki, fryzura taka ma dużą objętość i jest oryginalna. Codziennie piję sok z marchewki, dzięki temu skóra moja nabiera zdrowego i ciemniejszego wyglądu. Takie triki powodują, że czuję się pewnie i jestem szczęśliwa.

 


 

Będąc na wymianie zagranicznej zostałam zaproszona na urodziny cioci. Wielkim zdziwieniem było dla mnie, że po zdmuchnięciu świeczek ciocia przegryzła świeczki na pół po czym weszła pod stół i zaczęła krzyczeć. Trwało to może 3 minuty, ale byłam ogromnie zdziwiona. Potem dowiedziałam się, że ma to przynieść szczęście i pomyślność. Po powrocie do kraju opowiedziałam to mojej przyjaciółce i w każde urodziny to praktykuje, moja przyjaciółka się śmieje, ale nikt oprócz niej nie wie, o co chodzi. Bez wątpienia pewnym zwyczajem urodowym, o którym wie tak naprawdę tylko moja przyjaciółka jest mój sposób zapobiegania zmarszczkom;-) A mianowicie: w ramach relaksu i krótkiej przerwy w pracy robię sobie kilkuminutowy faceworkout czyli masaż i gimnastykę twarzy, które skutecznie wspierają mnie w walce z oznakami przybywających mi latek! Całowanie sufitu, lwie ziewanie, podciąganie dolnych powiek, punktowe uciskanie i robienie dziobków czy naprzemienne nadmuchiwanie policzków, wypowiadanie literek A O U I E…, wyciąganie brody do przodu wypowiadając Y to i fajna zabawa i naprawdę dobry sposób, by cieszyć się młodą i ładną skórą:-);

 


 

Nasz trik urodowy przydaje się zwłaszcza po męczącym tygodniu lub kiedy przed ważnym wyjściem chcemy wyglądać na “świeższe”, wtedy sporządzamy cudowną papkę do położenia na twarz 🙂 Główne składniki to zmiksowana marchew z olejem kokosowym. Jest zaprawdę cudowna! Cera nabiera po niej koloru i jest świeższa i soczyście nawilżona. Oczywiście dodatki bez ograniczeń, jeśli mamy więcej czasu lądują w niej jeszcze sok z cytryny albo woda różana. Wystarczy pochodzić z miksturą ok 15min. Oczywiście najlepiej jest położyć się na łóżku włączyć relaksującą muzykę a oczy przysłonić plasterkami ogórka – wtedy efekt jest podwójny 🙂 Włosy natomiast nabierają blasku kiedy płuczemy je po myciu w piwie, ale takim niepasteryzowanym – wtedy błyszczą jak oszalałe 🙂

 


 

Moim urodowym trikiem, który znają tylko przyjaciółki jest peeling kawowy do całego ciała. Polega on na wymieszaniu ze sobą w porównywalnych proporcjach kawy mielonej, soli, cynamonu oraz śmietany. Nakładamy na zwilżoną skórę i wmasowujemy delikatnie okrężnymi ruchami. Idealnie złuszcza naskórek, uelastycznia skórę, nawilża znakomicie i rozświetla. Genialnie działa też na cellulit 🙂 Jest dodatkowo tani i stworzony tylko z naturalnych produktów z naszego domu. Najlepszy !

 


 

Do włosów stosuje naturalny szampon zawierający wiele cennych substancji odżywczych. Ma on też PH przyjazne dla skóry. To szampon z żyta. Biorę kilka łyżek mąki żytniej organicznej i drobno zmielonej), dodaje trochę zimnej wody. Konsystencja ma przypominać płynną pastę. Szampon nakładam na mokre włosy i masuje przez kilka minut, aby substancje czynne wniknęły we włosy i skórę głowy, dobrze spłukuje ciepłą wodą. Gotowe 🙂

 


 

Moje urodowe triki; robię sama domowy krem BB poprzez zmieszanie kremu nawilżającego z podkładem, wtedy makijaż jest lekki i naturalny. Gdy kończy mi się szminka, rozsmarowuje na ustach róż do policzków. Gdy coś mi wyskoczy na twarzy to rozpuszczam aspirynę w małej ilości wody i przemywam. Starą szczoteczkę do tuszu wykorzystuje jako szczoteczkę do brwi.

 


 

Aby mieć nawilżone stopy, aby były gładkie i miękkie trzeba je balsamować na noc. Na nabalsamowane stopy zakładać grube skarpety. Rano po ich zdjęciu nasze stopy będą
idealnie nawilżone.

 


 

Posiadam z moją przyjaciółką pewien sposób, który często stosujemy podczas naszych spotkań, gdy organizujemy sobie domowe SPA. Naszym sprawdzonym, tajemniczym sposobem jest użycie produktu, który zapewne każda z nas ma w swoim domu, ale używa go do innego celu. Tym magicznym produktem jest… MAJONEZ. Tak, tak majonez. Same sceptycznie podchodziłyśmy do pomysłu nakładania sobie czegoś, co się je, na włosy, do momentu aż wypróbowałyśmy ten sposób na sobie. Patrząc na jego skład to same plusy dla włosów. Oczywiście, unikamy majonezów, które zawierają konserwanty oraz dodatki smakowe. Do majonezu dodajemy parę kropel olejku eterycznego, aby jego zapach nie był tak intensywny. Już po pierwszym zastosowaniu tej niezwykłej maseczki nie mogłyśmy nadziwić się, że majonez potrafi zdziałać takie cuda! Do jego spłukania stosujemy niegazowaną wodę mineralną, ponieważ twarda woda z kranu obciąża włosy. Majonez i niegazowana woda mineralna to trik, który stosujemy regularnie, a moje i przyjaciółki włosy stały się gładkie, miękkie i błyszczące!

 


 

Mój urodowy trik to maseczka z wody i żelatyny która wspaniale wygładza skórę oraz działa oczyszczająco na pory 🙂 Po wyschnięciu maseczki porostu zrywamy ją z twarzy.

 


 

Moją najlepszą przyjaciółką jest moja siostra, skończyła kosmetologię i zawsze do niej chodzę po porady na cerę, borykałam się z mocnymi przesuszeniami i brakiem elastyczności skóry, więc poleciła mi raz w tygodniu robić sobie “parówkę z rumianku” a później wykonywać z pomocą mleczka kokosowego delikatny masaż twarzy intensywnie poprawiający elastyczność i nawilżenie skóry. Dodatkowo stosując odpowiedni dla mojej cery krem na dzień i na noc sprawiam, że moja skóra jest idealna.

 


 

Mój urodowy zwyczaj, o którym wie tylko moja przyjaciółka, jest wykonywanie samodzielnie dwa razy dziennie masażu twarzy, który pozwala zachować jędrną i gładką cerę, a jednocześnie kremy dobrze się wchłaniają. Moja skóra twarzy wygląda młodo i nie mam dużych zmarszczek mimo średniego wieku.

 


 

Mój trick urodowy, to wysypiać się. Jak tylko jestem wyspana, to od razu lepiej wyglądam. Polecam każdemu. Żeby ładnie wyglądać, to pamiętam żeby często nakładać maseczki domowej roboty.

 


 

Staram się nie opalać, dlatego żeby ładnie wyglądać stosuję samoopalacz, zarówno na twarz, jak i na ciało. Szczególnie wiosną smaruje nogi. Z plamami i smugami radzę sobie stosując sok z cytryny. Na wacik wyciskam sok i pocieram problematyczne miejsce. Efekt zawsze jest zadawalający. Sok z cytryny można wykorzystać, jako tonik: zwęża pory, zmniejsza wydzielanie sebum i redukuje przebarwienia.

 


 

Przebarwienia na zębach można zniwelować szczotkując je aktywnym węglem. Stosuję jeszcze od czasu do czasu sodę oczyszczoną, która mieszam z pastą do zębów i nakładam na zęby. Świetnie wybielają się.

 


 

Mam suchą skórę. Zamiast kremu nawilżającego stosuję obecnie olejek kokosowy. Do tej próbowałam także olejku jojoba i arganowego. Rewelacyjnie działają. Super nawilżają. Polecam również zamiast balsamu po opalaniu.

 


 

Układam włosy na piwo. Świetnie się trzymają, zyskują objętość i mają połysk. Ogólnie pięknie wyglądają. Najlepiej nadaje się do tego piwo niepasteryzowane.

 


 

Polecam peeling z płatkami owsianymi: do 3 łyżek rozdrobnionych płatków owsianych dodaj 1 łyżkę miodu i sok z połówki cytryny. Wymieszaj dokładnie i wstaw do lodówki na 30 minut. Po wyciągnięciu dodaj 1 łyżkę mleka. Wymieszaj i nakładaj na oczyszczoną wcześniej dokładnie skórę twarzy. Masuj najlepiej nad wanną, brodzikiem, lub umywalką przez 5 minut. Pozostałość papki owsianej nałóż na twarz i pozostaw na 15 minut. Po tym czasie zmyj letnią wodą. Twoja skóra będzie mięciutka, a makijaż utrzyma się bardzo długo.

 


 

Sposób na wągry Ani. W aptece kupuję olejek pichtowy i naftę kosmetyczną. Mieszam je w proporcji 1:4 olejek (1) : nafta (4). Twarz przemywam rano i wieczorem. Proszę spróbować.

 


 

Mój trik dotyczy przedłużenia trwałości perfum. Najpierw psiknij się perfumami, następnie nałóż wazelinę kosmetyczna lub balsam na te miejsca. Zapach lepiej wejdzie w skórę i zostanie na dłużej.

 


 

Trik na miękkie stopy. Wystarczy raz na dwa tygodnie moczyć stopy 20-30 minut w occie jabłkowym.

 


 

Jeżeli korzystasz z sauny, to warto przy okazji zadbać o włosy. Przed wejściem do sauny, nakładam sobie, w zależności co akurat używam, odżywkę lub maskę na włosy. Efekt jak po super zabiegu regenerującym u fryzjera.

 


 

Przed imprezą stosuje lodową maseczkę. Jestem po 40-tce i taki ekspresowy lifting bardzo dobrze wpływa na wygląd: poprawia ukrwienie skóry, ujędrnia, ściąga pory oraz wygładza. Można położyć na twarz woreczek z mrożonkami czy lodem, ale warto zainwestować w taką maskę, którą trzyma się w lodówce.

 


 

Polecam tonik z rumianku. Trzeba zalać torebkę rumianku lub też sypki rumianek zagotowaną najlepiej destylowaną wodą. Parzyć do 20-30 minut i tonik gotowy.

 


 

Polecam maskę na zrogowaciałą skórę np. na łokciach lub piętach: trochę płatków owsianych około 5 łyżek, dodać kroplę witaminy A + E, wszystko zalać mlekiem do uzyskania gęstej papki. Zmyć po około 15 – 20 minutach.

 


 

Nie lubię smarować się balsamami po kąpieli. Strasznie jest to czasochłonne. Wlewam różnorodne olejki i w ten sposób moja skóra bezpośrednio po kąpieli jest świetnie nawilżona.

 


 

Prosty i tani cukrowy peeling do ciała. Do 6-10 łyżeczek cukru dolej niewielką ilość wody, pozwalającą na rozprowadzenie cukru na skórze. Masuj cukrem przez 5 minut. Potem zmyj. Peeling ten, nadaje się też do wykonania na twarzy.

 


 

Jak wyjeżdżam i nie za bardzo mam miejsce na kosmetyki, a jak wiemy można wziąć tego bardzo dużo, zabieram ze sobą „wytrych kosmetyczny” w postaci maści z witaminą A. Maść z witaminą A może posłużyć jako krem pod oczy, do twarzy, pomadka, balsam itp. Super nawilża, wygładza i regeneruje.

 


 

Trik na błyszczące włosy: na sam koniec mycia włosów, spłucz je zimna wodą. Zamykają się łuski włosa, włos staje się przez to gładszy. Włosy są bardziej błyszczące.

 


 

Chciałabym zaproponować niedrogi sposób na rozświetlenie twarzy. Do kremu, którego używasz dodaj kilka kropel oleju z zawartością trawy cytrynowej i oleju z pestek malin.

 


 

Trik na maseczkę do cery tłustej składającej się miąższu z pomidora, soku z cytryny i mączki ziemniaczanej. Po 30 minutach zmyć. Polecam!