Skuteczna ochrona skóry zimą

Skuteczna ochrona skóry zimą

Skóra zimą jest narażona na szereg zagrożeń – głównie atmosferycznych. Zimny wiatr, niskie temperatury, śnieg, wilgoć w powietrzu. A nawet ostre słońce, które wprawdzie rzadko się zdarza w zimie, ale jeśli przygrzeje na stoku – to mamy duże szanse na podrażnienia. Przy niskich oraz ujemnych temperaturach brak odpowiedniej ochrony skóry może skutkować groźnym dla skóry odmrożeniem. Skóra będzie czerwona, a przy kontakcie z wysoką lub bardzo niską temperaturą zacznie swędzieć, piec i łuszczyć się. Nie ma czasu minimalnej ekspozycji na zimno, przy dużym mrozie wystarczy kilka minut, aby wyrządzić zniszczenia.

 

Ochrona skóry zimą

Innym częstym błędem, zaraz po braku odpowiedniej ochrony, jest używanie kremów nawilżających typu OW. Wówczas warstwa wodna będzie zamarzać w niskich temperaturach powodując taki efekt, jaki możemy obserwować na oblodzonych szybach naszych samochodów przed odśnieżaniem. Swój błąd jednak można szybko rozpoznać po charakterystycznym pieczeniu zaledwie kilka lub kilkanaście minut po ekspozycji skóry na niskie temperatury. Ochrona skóry jest ważna nie tylko w czasie wypadów na narty i długich godzin na stoku. Jest ona również niezbędna w trakcie codziennego przemieszczania się na mrozie, krótkich czy dłuższych spacerów, a nawet krótkiego wyjścia po zakupy. Pamiętajmy, że w zimnej temperaturze słabiej pracują nasze gruczoły łojowe, dlatego łatwiej o odmrożenia.

Jak zatem dobrać odpowiedni krem na zimę, tak, aby spełnił nasze oczekiwania – przynosił korzyści z pielęgnacji, chronił oraz nie powodował przetłuszczania się skóry? Najważniejszym czynnikiem jest tutaj dobry skład kremu i dobór do odpowiedniej cery. Jeżeli byłoby inaczej, moglibyśmy stosować zwykłą wazelinę kosmetyczną, jednak wówczas po kilku zimowych miesiącach z kilku względów wyglądałaby trzy razy gorzej niż przed sezonem. Po pierwsze skóra potrzebuje składników odżywczych przez cały rok, nie tylko w czasie pory roku, kiedy możliwa jest pielęgnacja. Po drugie po wejściu do nagrzanego pomieszczenia wazelina lub inna substancja tłuszczowa będzie tworzyć tłustą powłoczkę, przez którą nie będzie mogła swobodnie „oddychać”. Zaburzony będzie wtedy mechanizm TEWL powodując nadmierne przesuszenie skóry. W przypadku cery tłustej i mieszanej będzie również dodatkowa konsekwencja w postaci przetłuszczenia skóry. Co gorsza przy dużej lepkości warstwy wazeliny istotne są również zabrudzenia, co spowoduje namnażanie się bakterii.

 

Skóra naczynkowa na mrozie

Dodatkowym problemem jest ciągła zmiana temperatur – przechodzenie z zimna do ciepła. To powoduje, że nasze naczynka są nadmiernie poddane naprzemiennym reakcjom kurczenia się i rozkurczania. W pomieszczeniach powietrze jest natomiast suche i często nadmiernie nagrzane, co z kolei wzmaga przeznaskórkową utratę wody. Koło się zamyka.

 

Dbajmy o dłonie i stopy

Newralgicznymi obszarami zagrożonymi wymrożeniem są stopy, dłonie oraz skóra twarzy. Przemarzniętych stóp i dłoni, a tym bardziej skóry twarzy nie należy rozgrzewać w bardzo gorącej wodzie, bo grozi to jedynie poparzeniem z powodu braku czucia i szoku termicznego. Najlepiej wówczas opłukać stopy i dłonie ciepłą wodą, a następnie pokryć przemarznięte miejsca kremem ochronnym i wykonać delikatny masaż.

 

Nawilżanie skóry w zimowe dni

Większość z nas styka się z zimą przeciętnie przez 20 minut dziennie – jest to wystarczająca ekspozycja na mróz i wiatr, aby dorobić się podrażnień, spadku nawilżenia skóry, a przy słabej barierze lipidowej nawet odmrożeń. Dlatego celem numer jeden będzie wzmacnianie płaszcza lipidowego skóry, zmniejszenie przeznaskórkowej utraty wody oraz systematyczne nawilżanie.

Skóra ludzka traci naturalne działanie ochronne płaszcza lipidowego przy spadku temperatury do 10 stopni Celsjusza, im temperatura niższa od tej granicy ciężej utrzymać skórze równowagę. Mechanizmem obronnym skóry przy obniżonej temperaturze jest skurcz naczyń krwionośnych oraz mięśni przywłośnych, czyli potocznie zwana gęsia skórka. Jednocześnie następuje automatyczne opróżnienie się gruczołów łojowych obszarami, dzięki czemu sama się natłuszcza.

 

Idealny krem na zimę

Dotychczas uważano, że zimą powinno się stosować kremy bardzo tłuste, obszarami bardzo ciężkiej konsystencji, lub wręcz wazelinę kosmetyczną. Obecnie tak ciężkie kremy polecane są osobom aktywnie uprawiającym sporty zimowe, przebywające na mrozie dłużej niż godzinę dziennie bez możliwości uzupełnienia ochrony, a także obszarami okresie bardzo dużych mrozów. Niepotrzebne używanie zbyt ciężkich preparatów skutkuje utrudnieniem naturalnego mechanizmu parowania wody, rozszerzeniem naczyń krwionośnych oraz wpływa na zaburzenie naturalnych mechanizmów obronnych skóry. Nawet, jeśli zdecydujemy się na najcięższe kremy, powinniśmy je nałożyć tuż przed wyjściem obszarami domu i zmyć po powrocie, żeby nie dopuścić do nadmiernego rozgrzania i przetłuszczenia skóry w gorącym pomieszczeniu.

Dobry krem na zimę powinien mieć formę emulsji, najlepiej W/O, mogą to być również specjalne lipożele z wysoką zawartością składników tłuszczowych oraz kremy na bazie wazeliny. Jednocześnie krem powinien zawierać filtry UVA/UVB, jeśli przebywamy na dworze obszarami godzinach operacji słonecznej, a także ceramidy, NMF, a także witaminy A, E i C. Dodatkową barierą ochronną jest makijaż – podkłady, pudry i fluidy, które tworzą na skórze dodatkowe zabezpieczenie przez czynnikami atmosferycznymi.