Jak dbać o nawilżenie skóry latem – wasze rady

Jak dbać o nawilżenie skóry latem – wasze rady

Upalne lato jest dla naszej skóry sporym wyzwaniem. Niska wilgotność powietrza, promieniowanie UV powodują znaczne zmniejszenie wilgoci naskórka. Ucieczce wody sprzyjają również wiatr i… biurowa klimatyzacja. W zależności od tego, jaki typ cery mamy, skóra staje się sucha jak papier lub wręcz odwrotnie – zaczyna się przetłuszczać ze zdwojoną siłą. Na powitanie lata przygotowaliśmy wraz z portalem TrendyKosmetyczne.pl konkurs, w którym poprosiliśmy o opisanie jak dbacie o nawilżenie swojej skóry. Poniżej najciekawsze odpowiedzi, zaś wszystkim uczestnikom serdecznie dziękujemy!

 

Jak dbam o nawilżenie mojej skóry? Oczywiście używam kosmetyków nawilżających skórę od zewnątrz, ale to tylko część mojej pielęgnacji. Przede wszystkim nauczyłam się już pić codziennie co najmniej 1,5 l wody mineralnej i już po pierwszym miesiącu widać było zdecydowaną poprawę. Staram się też jeść dużo warzyw i owoców nawilżając skórę od środka. I jeszcze jedno – koniec z wylegiwaniem w wannie z gorącą wodą! To naprawdę wysusza skórę.

 

Moim sposobem na dobre nawilżenia skóry jest unikanie narażania twarzy i ciała na bezpośrednie działanie słońca. Wyrosłam już z kąpieli słonecznych i to dość skutecznie, gdy zauważyłam na swojej twarzy pierwsze zmarszczki a później przebarwienia. Teraz nie dość, że skóra nie jest tak wysuszona, przez co zmarszczki pojawiają się wolniej, to bardzo dbam o równy koloryt skóry. W moim wieku bardzo muszę uważać na to, aby skutecznie spowalniać na twarzy upływający czas… Używam kosmetyki nawilżające jedynie z filtrem, a latem to tylko SPF 50+ najlepiej jako krem tonujący. Co najmniej dwa razy w tygodniu robię sobie relaks z dobrze nawilżającą maseczką do twarzy. To jest czas tylko dla mnie!

 

Chyba nie chodzi tylko o zewnętrzne nawilżenie skóry kremami, ale łącznie o jej dobra kondycję. Będąc po 30-tce już wiem, że aby ciało dobrze wyglądało, trzeba o nie zadbać kompleksowo. Moja recepta na zdrową, jędrną, dobrze nawilżoną skórę? Oprócz regularnego używania kremów nawilżających z filtrem, moja recepta to bieganie z dobrą warzywno-owocową dietą! Uwielbiam biegać nie tylko dlatego, że to mnie relaksuje. Dzięki bieganiu mam niewątpliwie lepszą kondycję, moje ciało całe pracuje dostarczając do każdego zakątka dobrze utlenioną krew. Biegając oczyszczam skórę wydalając z niej „ostatnie poty”, czyli toksyny, później nawilżając ją od środka świeżą wodą z niezbędnymi minerałami. Po wybieganiu mam więcej energii i dobrze się wysypiam, co niewątpliwie jest bardzo korzystne dla mojej skóry, a o poprawie figury nie wspomnę! Oj, mogłabym wymieniać zalety biegania  Zachęcam wszystkich!

 

Nie muszę jeszcze używać profesjonalnych kremów, bo jeszcze na to za wcześnie. Stosuję jedynie krem nawilżający odpowiedni do mojego wieku. Staram się o dobre nawilżanie skóry od środka, bo to w przyszłości na pewno zaprocentuje. Piję co najmniej litr wody mineralnej oraz naturalne soki owocowe. Nie wysuszam skóry opalając się w solarium lub na plaży. Bardzo lubię ruch na świeżym powietrzu, jazdę na rowerze i na rolkach, a teraz to moim faworytem jest siatkówka plażowa. I tyle słońca mi w zupełności wystarcza! Od czasu do czasu nakładam sobie też maseczkę na twarz, naturalnie nawilżającą 🙂

 

Po przez odpowiednie pielęgnowanie skóry od zewnątrz jak i od wewnątrz dbam o nawilżenie swojej skóry zatem poprzez odpowiednią-zbilansowaną dietę w tym też picie wody, podstawowe zabiegi pielęgnacyjne oczyszczanie skóry płynem micelarnym, kojenie skóry wodą termalną, następnie aplikowanie codziennie rano i wieczorem porcji odpowiedniego kremu z filtrem lub bez, stosowanie maseczki domowej i tzw. maski profesjonalnej, którą można kupić w aptece.

 

Skórę staram się nawilżać od środka. W tym celu piję regularnie, czyli codziennie po co najmniej 1,5 litrów wody mineralnej. Dzięki temu nie potrzebuję dużej ilości kosmetyków nawilżających.

 

Jak dbam o nawilżenie? A mianowicie nawilżam skórę od środka pijąc duże ilości wody mineralnej. Poza tym staram się łykać suplementy diety wspomagające nawilżenie a na dodatek poprawiające wygląd i kondycję skóry. W mej pielęgnacji nie obędzie się również bez kosmetyków dobrze dobranych do skóry a poza tym nawilżających i regenerujących skórę. Duży wpływ na nawilżenie ma również dieta, ruch i odpowiednia ekspozycja na słońce, bowiem trzeba z niego korzystać racjonalnie i z umiarem.

 

Czy to zima czy to lato moja skóra narażona na warunki atmosferyczne (zimno, mróz, upał, słońce) staje się przesuszona, dlatego staram się o nią tak dbać, by zawsze wyglądała na zdrową i zadbaną. Podstawą tej pielęgnacji jest nawilżanie – zarówno cery jak i skóry całego ciała. I nie wystarczy tu tylko balsam po kąpieli. Przede wszystkim należy odpowiednio przygotować cerę na wyjście na dwór, a więc konieczne jest nałożenie na twarz specjalnego kremu ochronnego (z filtrem latem, natłuszczającego zimą). Ciało balsamuję, często używam olejków, czy delikatnych maseł. Jednak o nawilżenie skóry dbam także od wewnątrz- dostarczam organizmowi odpowiednią ilość wody, pijam oczyszczającą zieloną herbatę i korzystam z dobrodziejstwa awokado 🙂

 

Prawidłowa pielęgnacja skóry powinna polegać na jej nawilżeniu oraz odbudowie ochronnego płaszcza lipidowego. Niezbędne w tym celu jest wybranie odpowiednich do rodzaju skóry kosmetyków. Kiedy już moja skóra dostanie delicję w postaci kosmetyków o działaniu nawilżającym szukam także innych rozwiązań, będących sprzymierzeńcami dobrego mikroklimatu. Stosuję nawilżacze powietrza, które oczyszczają i nawilżają powietrze w pomieszczeniach, w których przebywam. Kilka razy dziennie wietrzę mieszkanie, co pozwala utrzymać odpowiednią temperaturę i wilgotność powietrza. Staram się eliminować błędy żywieniowe, które przyczyniają się do nadmiernej suchości skóry. Aby nawilżać skórę “od środka” pije codziennie około 2 litry płynów niesłodzonych lub wody. Dostarczam w posiłkach m.in niezbędną witaminę E, C i F. Wpływają one korzystnie na regenerację tkanki skórnej, zwiększają jej elastyczność i sprężystość.

 

Jak dbam o nawilżenie skóry? Przede wszystkim staram się nie zapominać, że skórę trzeba nawilżać również od środka – staram się codziennie wypijać, co najmniej półtora litra wody, która ułatwia trawienie, usuwa toksyny i szkodliwe produkty przemiany materii. Szczególnie teraz wyjątkowo dbam o nawilżenie skóry, a to ze względu na upały – zawsze mam pod ręką wodę termalną w sprayu – taka mgiełka idealnie odświeża i nawilża. Jednakże najważniejsze to przede wszystkim odpowiednie oczyszczanie i nawilżanie cery odpowiednio dobranymi kremami. Codziennie rano przemywam twarz delikatnym płynem do mycia twarzy, następnie łagodzącym tonikiem a na końcu nakładam lekki krem nawilżający na dzień. Wieczorem poświęcam więcej czasu na pielęgnację twarzy, ponieważ po całym dniu moja skóra potrzebuje nawilżenia. W tym celu sięgam po płyn micelarny, który skutecznie usuwa zanieczyszczenia z twarzy i makijaż, potem płyn do mycia twarzy. Na noc nakładam półtłusty krem nawilżający, który dzięki gęściejszej konsystencji skutecznie nawilża moją cerę i ją regeneruje podczas snu. 2 razy w tygodniu nakładam masę algową, która nie tylko nawilża, ale również wygładza, uszczelnia naskórek i koi podrażnienia. Dzięki tego typu zabiegom moja skóra jest promienna i nawilżona, a ja czuję się piękna 🙂

 

W przypadku nawilżenia mojej skóry, stawiam na naturalne składniki. Natura wie, jak o mnie dbać. Moja skóra jest przesuszona, więc dbam by w kremach, które używam, była zawsze woda. Najprostsze rozwiązania, bywają najskuteczniejsze – krem, musi zdobyć moje zaufanie składem i działaniem- moja dwudziestokilkuletnia cera zaczyna mieć drobne zmarszczki.

 

Maseczki i serum na twarz, kremy do rąk, balsamy i olejki do ciała – zarówno nawilżające skórę jak i zapobiegające zbyt szybkiej jej utracie. Która z pań o przesuszającej się skórze nie zna tej zapętlonej litanii? Ja dodaję do niej jeszcze 2 litry źródlanej wody dziennie, godzinną jazdę na rowerze (bo poprawia krążenie i dostarcza wodę tam, gdzie trzeba), unikanie ostrych potraw, dymu papierosowego i niewietrzonych pomieszczeń. I dzięki temu czuję, że mam kontrolę nad kondycją swojej skóry 🙂

 

Codziennie piję przynajmniej 2 litry niegazowanej wody, bo nawilżenie wewnętrzne jest głównym składnikiem urody. Używam kosmetyków mających właściwości regenerujące oraz nawilżające i moje naturalne piękno podkreślające. Co trzeci dzień oliwę z oliwek razem z miodem miksuję i na 10 minut taką papką twarz, szyję, dekolt i ręce smaruję. Kilka razy dziennie twarz i ciało wodą termalną spryskuję, bo moje ciało takiej właśnie “kuracji” często potrzebuje. I czuję się ultra nawilżona, a moja skóra jest zadowolona:)

 

O nawilżenie swojej skóry dbam już wiele lat, dlatego też mam sprawdzone sposoby by moja cera była gładka, promienna i zdrowa. Najważniejszą rzeczą w ciągu dnia jest picie ok. 2 litrów wody, ponieważ skóra pragnie pić, dlatego też codziennie ją “nawadniam” by była odpowiednio nawilżona. Stosuję też wodę termalną która niesamowicie odświeża moją twarz, skóra chłonie ją jak gąbka :). Używam także kremów pielęgnacyjnych, które dbają o kondycję i wygląd cery – dzięki nim moja buzia olśniewa blaskiem, jest zdrowa, nawilżona, a ja szczęśliwa i pewna siebie! 🙂

 

Moja skóra jest jak roślina, która potrzebuje dużej ilości wody, żeby rozkwitać. Pielęgnuję ją, bo lubię, kiedy jest piękna i zdrowa. Dzięki temu mimo 43 lat mogę sobie pozwolić na wystawianie ciała na promienie słoneczne na plaży czy krótkie spódniczki, które kocham. Nie zdradza mojego wieku. Wręcz przeciwnie – odejmuje mi lat, bo gdy ktoś się dowiaduje, z jakiego rocznika jestem, zawsze jest zaskoczony, a to jest przemiłe. Piję dwie butelki wody mineralnej dziennie, stosuję dobre kosmetyki nawilżające, a latem nawet specjalne preparaty nawadniające z apteki. Roślina, która powinna już powoli więdnąć, kwitnie!

 

Po pierwsze staram się pić przynajmniej 1,5l wody mineralnej dziennie. Woda wodą, nie można jednak zapomnieć o produktach, które zawierają witaminę A i cynk. Codziennie po wieczornej toalecie na ciało nakładam balsam nawilżający, a przed pójściem w “objęcia Morfeusza” wklepuję w twarz krem nawilżająco-regenerujący na noc. Po kąpieli czasami smaruję swoje ciało oliwką kosmetyczką, taką dziecięcą. Od skóry, włosów i paznokci( na wzmocnienie) przyjmuję suplement diety. Można też “łykać” kapsułki z olejami roślinnymi i zwierzęcymi, bogatymi w nienasycone kwasy tłuszczowe. Raz na tydzień nakładam maseczkę z siemienia lnianego. Myślę, że stosując się w większości do ww. zabiegów wkrótce bardzo pozytywnie będziemy zaskoczeni z efektu.

 

Moja skóra wymaga odpowiedniej pielęgnacji i ochrony, ponieważ jest skłonna do alergii. Wybieram, więc kosmetyki, które nie są testowane na zwierzętach oraz są testowane dermatologicznie.

 

Nawilżanie od zewnątrz i od wewnątrz… to jest to! Kiedy miałam tę niewątpliwą przyjemność być w SPA i przy okazji mieć robiony tzw. zabieg na twarz, kosmetyczka najpierw zdiagnozowała moją skórę i stwierdziła, że generalnie nie jest źle, ale jest mocno przesuszona… Odpytała mnie co do kremów jakie używam, a ponieważ nie wzbudziły jej zastrzeżeń zapytała, ile wody piję dziennie; szczerze odpowiedziałam, że w ogóle, bo nie lubię, ale za to piję dużo kawy i Coli. Pani niemal dostała ataku śmiechu i wyjaśniła mi, że pijąc kawę robię dokładnie odwrotnie niż powinnam, ponieważ picie kawy i napojów gazowanych działa odwadniająco… Od tego czasu minęło sporo miesięcy, picia kawy co prawda nie rzuciłam, ale staram się codziennie wypić przynajmniej litr czystej wody (niezależnie od stosowania kremów nawilżających) i naprawdę widzę poprawę… mam nadzieję, że to nie jest autosugestia! 😀

 

Jeszcze kilka lat temu odpowiedziałabym: „krem nawilżający jest wystarczający”. Teraz, gdy zbliżam się do 30-stki wiem, że krem to nie wszystko. Dlatego dbam o dietę, nie jem ostrych i wysoko przetworzonych potraw. I dużo piję…wody oczywiście. Nie ruszam się z domu bez butelki w torebce. W telefonie mam aplikację, która pomaga mi liczyć wypijane litry. W pracy męczę się z klimatyzacją, która wysusza cerę. Namówiłam koleżanki i poprosiłyśmy szefa o prezent od ‘Mikołaja’ – nawilżacz powietrza. I klimatyzacja już mojej skórze niestraszna 😉 W upały dodatkowo nawilżam skórę wodą termalną w sprayu – daje szybkie ukojenie i nawilżenie.

 

Moja skóra jest przesuszona, brzydka i nijaka. Bez odpowiedniego nawilżenia nawet nie odważyłabym się wyjść z domu, ani poprzytulać do męża 🙂 Więc moja recepta na nawilżenie skóry jest następująca: Woda, woda i jeszcze raz woda! Piję ją od rana do wieczora czyli ok. 2 litrów w ciągu dnia, a w najgorsze upały noszę przy sobie w torebce buteleczkę z atomizerem i mgiełką wodną otulam twarz i ciało 🙂 Oczywiście oprócz wody dbam także o właściwą pielęgnację. Stosuje mleczka kosmetyczne, pianki do demakijażu, kremy ochronne, ale oczywiście to wszystko musi być o działaniu NAWILŻAJĄCYM! Samo nawilżenie skóry od wewnątrz nie daje pożądanych efektów więc ja, jako kobieta, która na prawdę o siebie dba zrezygnowałam z: Picia kawy, Palenia papierosów, Picia alkoholu oraz intensywnego opalania się na słońcu czy w solarium 🙂 Dzięki temu moja skóra jest dobrze nawilżona, a ja nie martwię się, że podczas spotkania z przyjaciółmi zacznie się łuszczyć lub po prostu brzydko wyglądać 🙂

 

O nawilżenie skóry dbam stosując kosmetyki głęboko nawilżające a także pijąc duże ilości wody mineralnej, odżywiam się także zdrowo! W domu mam nawilżacz powietrza, unikam zbyt gorących kąpieli, które wysuszają skórę. Codziennie używam mgiełek nawilżających, które idealnie nawilżają skórę! Jestem systematyczna w aplikowaniu na skórę balsamów i kremów-codzienna pielęgnacja to podstawa sukcesu-nawilżonej skóry!

 

O nawilżenie mojej skóry dbam przede wszystkim w naturalny sposób. Stosuję krem na dzień z filtrami UVB, aby nie wysuszać mojej cery. Jeśli tylko czas mi na to pozwala stosuję kosmetyki własnoręcznie zrobione z warzyw i owoców.

 

Nawilżanie skóry, to w moim wieku 40+ “must” – skóra robi się coraz bardziej sucha, coraz cieńsza i coraz bardziej delikatna. Latem przede wszystkim piję wodę, aby dostarczyć skórze i całemu organizmowi wewnętrznego nawilżenia, przechodzę też na lżejszą dietę z dużą ilością owoców i ryb. Mięso czeka na chłodniejsze dni:) A moja skóra? Czeka na wodę pod każdą postacią! Od zewnątrz dostaje ode mnie na dobry początek “tonikowy prysznic” oczyszczająco-odświeżająco-nawilżający oraz lekką, letnią sukienkę w postaci kremu głęboko nawilżającego, a wymagająca szczególnej ochrony skóra wokół oczu i ust “pije” składniki zawarte w przeznaczonym specjalnie dla niej kremie odżywczo-nawilżającym. Moim ostatnim odkryciem jest również serum nawilżające. Przyznaję, że nigdy wcześniej nie czułam tak błyskawicznych efektów ujędrnienia, zwiększenia napięcia skóry i poprawy jej kolorytu. To dla mnie magia i taki mały-wielki kosmetyczny cud:) W ciągu upalnych letnich dni towarzyszy mi mgiełka w atomizerze, która działa na moją skórę niczym krople rosy na łąkę o poranku – delikatna fontanna, natychmiastowe orzeźwienie, zastrzyk energii. Wieczorem, po męczącym dniu mleczko do demakijażu, również nawilżające koi moją skórę, która czeka na jeden z moich ulubionych kremów odżywczo-nawilżających na noc. A piątkowe wieczory, to czas na maseczki – latem głównie nawilżające, bo mojej suchej skórze wody nigdy dość. Z domowych sposobów czasami robię maseczkę z siemienia lnianego, które spieszy na ratunek mojej odwodnionej skórze – po 10 minutach relaksu moja twarz promienieje. Czuję się wtedy jak nastolatka podpatrująca mamę podczas jej zabiegów pielęgnacyjnych:) Lato w pełni – będziemy piły “garściami” – ja i moja skóra:)

 

Nawilżające kosmetyki Chantarelle